Diagnoza lekarza: SM- Stwardnienie Rozsiane...co to za choroba? Mało jest osób, które tak naprawdę wiedzą, co to jest stwardnienie rozsiane. Kojarzy się to nam z ciężką chorobą i od razu w naszej wyobraźni pojawia się niepełnosprawna osoba na wózku inwalidzkim. Co nam przychodzi do głowy? - Współczucie, ciekawość… ulga, że nie nas to spotkało. Co niektórzy zaczynają sobie zadawać pytania: ,,a może można się tym zarazić? Może trzeba żyć w jakiś specjalny sposób, żeby zachorować?”...
No to w końcu co to jest to stwardnienie rozsiane?
Sięgnijmy na wstępie do krótkiej definicji encyklopedycznej, w której to uważa się, iż ,,stwardnienie rozsiane jest chorobą autoimmunologiczną, w której układ odpornościowy gospodarza zwalcza komórki własnego organizmu, w tym przypadku w tkance nerwowej”. Nazywane jest także ,,chorobą o wielu twarzach”, bo jej objawy mogą przypominać wiele chorób. Czy aby na pewno tylko przypominają? Może jednak to są różne choroby, których brak możliwości potwierdzenia diagnozy w obecnym stanie medycyny klasyfikuje je do wspólnego „worka” zwanego SM.
Jak wygląda diagnozowanie SM?
Pamiętajmy, że nie ma testu na SM. Diagnoza SM polega na stwierdzeniu demielinizacji oraz wykluczeniu innych chorób, które dają identyczne jak SM objawy u pacjenta. Posłużmy się przykładem neuroboreliozy, czyli choroby układu nerwowego wywołanej ugryzieniem przez kleszcza. Neuroborelioza daje w 100% takie same objawy jak stwardnienie rozsiane. Jak się ją wyklucza? Testem z pobranej krwi, a w bardzo skrajnych przypadkach również testem z pobranego płynu mózgowo rdzeniowego podczas punkcji lędźwiowej.
Skuteczność testów dostępnych na rynku jest różna, a nie spotkałem testu o 100% pewności wyniku. Ich skuteczność zależy od ceny i sami sobie odpowiedzmy na pytanie, czy darmowa opieka medyczna (która darmowa jest tylko z nazwy, bo wszyscy za nią przecież płacimy) wykonuje testy najlepsze, czyli najdroższe dostępne na rynku? Z własnego doświadczenia mogę stwierdzić, że nie… Wykonanie takiego testu i otrzymanie negatywnego wyniku klasyfikuje pacjenta do SM, twierdząc, że SM ma w tym przypadku twarz neuroboreliozy.
Jak działają testy na neuroboreliozę?
Pamiętajmy, że test nie wykrywa krętków bakterii- on wykrywa przeciwciała, które wytwarza nasz układ odpornościowy, żeby zwalczyć wykryte bakterie... Zatrzymajmy się tutaj na chwilę. A co będzie w sytuacji, gdy z różnych przyczyn nasz układ odpornościowy nie wykryje bakterii? Może przecież się tak zdarzyć. Bakterie przybierają czasowo różne formy i w niektórych z nich są dla naszego układu odpornościowego niewidoczne. Pójdźmy dalej. Jak są akurat w formie niewidocznej, to organizm nie zwalcza ich, bo zwyczajnie ich nie widzi i nie wytwarza przeciwciał.
Jeśli w tym okresie zrobimy test na obecność bakterii, to wyjdzie oczywiście ujemny. (Przypomnę, że test wykrywa właśnie przeciwciała zwalczające patogen, którym w tym przypadku są bakterie). W opisanym przykładzie widać, jak ważne jest, żeby zrobić test w odpowiednim czasie.
Częste błędy w diagnozie SM
Znam wiele osób, które zostały mylnie zaklasyfikowane do SM, bo na podstawie jednego testu odrzucono diagnozę neuroboreliozy. Czy w takim razie SM to neuroborelioza? A może są to inne patogeny zwalczane przez organizm, a niewidoczne w testach...? Na to i wiele innych pytań o SM, nie ma na dzień dzisiejszy jednoznacznej odpowiedzi.
Każdy z nas jest indywidualny, każdy jest inny. Znajdźmy dobrego lekarza otwartego na holistyczne podejście i pomóżmy mu postawić dobrą diagnozę. My sami lepiej znamy swój organizm niż lekarz, nawet z teczką wyników badań. W innym artykule opiszę niesamowity przypadek, w którym nietolerancje pokarmowe były diagnozowane jako SM.
Autor: Andy, CEO Biomelius LTD, któremu postawiona została diagnoza SM w 2017 r.
FAQ
Najczęstsze pytania i odpowiedzi.
Jakie inne choroby mogą dawać objawy łudząco podobne do SM?
Lista schorzeń imitujących stwardnienie rozsiane jest długa, co sprawia, że jest ono nazywane „kameleonem neurologii". Oprócz wspomnianej neuroboreliozy, podobne zmiany w rezonansie i objawy kliniczne mogą dawać: toczeń rumieniowaty układowy, zespół Sjögrena, celiakia (neurogluten), ostre niedobory witaminy B12 oraz choroba Devica (NMO). Dlatego tak istotna jest szeroka diagnostyka różnicowa, wykraczająca poza standardowy rezonans magnetyczny.
Na czym polegają Kryteria McDonalda w diagnostyce stwardnienia rozsianego?
Kryteria McDonalda to międzynarodowy standard medyczny pozwalający na postawienie diagnozy SM. Opierają się one na udowodnieniu dwóch zjawisk: „rozsiania w czasie" (pojawianie się nowych rzutów lub zmian w MRI w odstępach czasowych) oraz „rozsiania w przestrzeni" (zmiany demielinizacyjne w co najmniej dwóch różnych obszarach ośrodkowego układu nerwowego). Współcześnie kryteria te uwzględniają również obecność prążków oligoklonalnych w płynie mózgowo-rdzeniowym, co przyspiesza diagnozę.
Czym jest rzut rzekomy (pseudorzut) w stwardnieniu rozsianym?
Rzut rzekomy to czasowe nasilenie się dawnych objawów neurologicznych, które nie wynika z nowej aktywności zapalnej (nowych uszkodzeń mieliny), lecz z działania czynników zewnętrznych. Najczęstszą przyczyną jest wzrost temperatury ciała (gorączka, upał, gorąca kąpiel), infekcja pęcherza lub silny stres. W odróżnieniu od prawdziwego rzutu, objawy te ustępują zazwyczaj w ciągu 24 godzin po wyeliminowaniu czynnika drażniącego i nie wymagają leczenia sterydami.